OK
Warsztaty
SŁODZIK kontra BIAŁY CUKIER
SŁODZIK kontra BIAŁY CUKIER
20.08.2013
W Internecie znaleźć można mnóstwo negatywnych informacji, badań czy opinii na ich temat. Mowa o niskokalorycznych substancjach słodzących, popularnie zwanych "słodzikami". Czy warto ich używać, a przede wszystkim czy są dla nas bezpieczne?

 

Badania nad powyższymi substancjami dowodzą, że są one w pełni bezpieczne. Można to świetnie zobrazować na przykładzie jednego ze „słodzików”: aspartamu. Składa się on z dwóch aminokwasów kwasu asparaginowego i fenyloalaniny. Oby dwa aminokwasy występują naturalnie zarówno w mleku matki, jak i produktach spożywczych, tj. mleku, owocach czy warzywach. Podczas trawienia, aspartam ulega rozkładowi na zwykłe składniki diety, w tym na małą ilość metanolu. Tym ostatnim też nie powinniśmy się przejmować , ponieważ metanol uwalnia się np. podczas metabolizmu pektyny z soków owocowych. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa i Żywności (EFSA) określa dopuszczalne dzienne spożycie (ADI) danej substancji, w tym również „słodzików”. ADI jest gwarancją bezpieczeństwa - odpowiada ilości niskokalorycznej substancji słodzącej, którą człowiek może bezpiecznie spożywać dzień po dniu przez całe życie.  

 

Niejednokrotnie w praktyce dietetycznej spotykam się z osobami uzależnionymi od smaku słodkiego i – żeby była jasność – da się bez niego żyć, jest to jednak mało atrakcyjne dla zmysłów. Właśnie dlatego tzw. „słodziki” uważane są niejako za deskę ratunku, przede wszystkim dla osób z cukrzycą czy otyłością. Dlaczego? Głównie dlatego, że są niskokaloryczne i nie wpływają na stężenie insuliny czy glukozy we krwi.

 

Na koniec, dla rozwiania ostatecznych wątpliwości: jeśli potraficie ograniczyć podaż cukru w swojej diecie to świetnie, nie próbujcie uzupełniać jej „słodzikami”. Jeśli jednak nie możecie zrezygnować ze słodzenia potraw czy napojów, spróbujcie przerzucić się na sprawdzony „słodzik”.